36-040 Boguchwała | ul. Suszyckich 33 | godz. pracy Urzędu Miejskiego: 7:30 - 15:30 | tel. 17 87 55 200 | um@boguchwala.pl |

Wszystkie aktualności

60. rocznica śmierci ks. ppłk Stanisława Żytkiewicza

patron.jpg,
1 (11).JPG,
1a.jpg,
2 (17).jpg,
3 (15).jpg,
gimn.jpg,

Wczoraj obchodziliśmy 60. rocznicę śmierci ks. ppłk. Stanisława Żytkiewicza, kapelana I Brygady Legionów Polskich, odznaczonego Krzyżem Virtuti Militari oraz Krzyżem Walecznych. Wiązanki kwiatów na cmentarzu w Boguchwale złożyli zastępca burmistrza Piotr Klimczak oraz Przewodniczący Rady Miejskiej Wiesław Kąkol.


Ksiądz Stanisław Żytkiewicz był synem Wiktora Żytkiewicza, boguchwalskiego organisty w latach 1883-1936. Po ukończeniu szkoły ludowej w Boguchwale rozpoczął edukację w I Gimnazjum im. Stanisława Konarskiego w Rzeszowie. Ukończył je w 1910 roku wykazując wielką wytrwałość, gdyż słaby stan zdrowia często stawał mu na przeszkodzie w terminowym ukończeniu każdej klasy. Biorąc to pod uwagę rodzice postanowili skierować go do przemyskiego Seminarium Duchownego, aby "...spędził resztę życia w cieniu któregoś z kościołów parafialnych...". Tyle mogli dla niego uczynić gdyż sami borykali się z wykarmieniem i wychowaniem licznego rodzeństwa przyszłego księdza.

Kiedy wybuchła I wojna światowa Stanisław był świeżo wyświęconym kapłanem. Gdy dowiedział się, że z Rzeszowa do Krakowa wyrusza w rejon koncentracji polskich oddziałów kompania rzeszowskich gimnazjalistów ze "Strzelca", pod dowództwem jego przyjaciela Leopolda Lisa Kuli, rozpoczął starania o stanowisko kapelana przy tym oddziale. Władze kościelne udzieliły mu na to pozwolenia i młody ksiądz włączył się 5 sierpnia 1914 roku w organizację polskich oddziałów przy armii austriackiej do walki z Rosją. Dzień wcześniej z ramienia Naczelnego Komitetu Narodowego utworzone zostały Legiony Polskie liczące wtedy 3 500 żołnierzy. Wspomnianego 5 sierpnia, w krakowskim kościele pw. św. Piotra i Pawła, młody kapelan Stanisław Żytkiewicz przyjął uroczystą przysięgę legionistów. Akt przysięgi należy uznać za historyczny moment powstania Wojska Polskiego, które stało się formalnym zalążkiem odradzającego się państwa.

9 października 1914 roku, rozkazem Komendanta Józefa Piłsudskiego, ks. Stanisław Żytkiewicz uzyskuje stopień podporucznika. Jako kapelan kompanii rzeszowskiej odbył z nią całą epopeję legionową. Z pocieszeniem i wsparciem starał się dotrzeć do wszystkich powierzonych jego opiece żołnierzy. Wraz z całą sławną I Brygadą Legionów, którą dowodził sam Józef Piłsudski, brał udział w krwawych bitwach z Rosjanami jesienią 1914 roku pod Krzywopołotami i Łowczówkiem. Ksiądz Żytkiewicz był kapelanem szczególnym. Odznaczał się wyjątkową odwagą i żołnierską postawą. Mimo, że słaby stan zdrowia z łatwością pozwoliłby mu uzyskać zwolnienie ze służby, to wolał jednak pozostawać w okopach. Z poświęceniem przygotowywał duchowo swoich żołnierzy często na śmierć. Po bitwie opatrywał rannych i grzebał zabitych. Latem 1915 roku, w czasie jednej z bitew nad rzeką Styr na Wołyniu, tak opisał go dr Felicjan Sławoj Składkowski - lekarz I Brygady Legionów, późniejszy premier RP: "w tej chwili ks. kapelan Żytkiewicz siada na swego konika, którego podprowadził mu ordynans. Na nasze pytanie dokąd jedzie, odpowiada, że jedzie pod druty rosyjskie szukać rannych. Jest zbyt słaby by iść o własnych siłach, jedzie więc konno. Na nasze przedstawienie, że to nie ma sensu jechać konno pod druty, nie odpowiada nic, cmoka na konia i rusza z miejsca, machając swoją witką. Wkrótce wsiąka w mrok nocy… Ranni przyniesieni nad ranem, opowiadają, że jakiś "pan" w cywilnym płaszczu przyprowadził do nich patrol sanitarny. Był to oczywista, ks. Żytkiewicz, który w swoim gumowym płaszczu jeździł o sto kroków od okopów rosyjskich i kierował tam pracą patroli sanitarnych wyszukując rannych. Koło 4 rano wrócił zmęczony, ale spokojny jak zwykle…".

Odwagę i poświęcenie kapelana dostrzegło dowództwo i 15 września 1915 roku odznaczyło go Wojskowym Krzyżem Zasługi. Tym samym rozkazem i tym samym odznaczeniem zostali wtedy odznaczeni m.in. pułkownicy Kazimierz Sosnkowski i Edward Rydz Śmigły. Rok później sam Komendant Józef Piłsudski odznaczył go orderem "Za Wierną Służbę". W 1918 roku, kiedy wybuchła wojna z bolszewikami, ks. Żytkiewicz pełnił posługę kapelana załogi Lwowa oraz dywizji lwowskiej. Gdy w nocy z 5 na 6 marca 1919 roku poległ w walce z Ukraińcami jego przyjaciel, rzeszowski bohater 27-letni pułkownik Lis-Kula, odprowadził jego kondukt pogrzebowy na cmentarz na Pobitnem.

W czasie wspomnianej wojny z bolszewikami pełnił także inne odpowiedzialne funkcje, był m.in. dziekanem Frontu Południowo-Wschodniego i naczelnym kapelanem grupy uderzeniowej znad Wieprza, która zadała decydujący cios bolszewikom w czasie pamiętnej bitwy warszawskiej zwanej też "cudem nad Wisłą". Odznaczony wtedy został najwyższym odznaczeniem wojskowym - Krzyżem Virtuti Militari. W odrodzonej II Rzeczypospolitej ks. ppłk Żytkiewicz służył w armii do 1937 roku.

W latach 1927-1928 studiował na wydziale teologicznym Uniwersytetu Warszawskiego. Jednak przeżycia wojenne odcisnęły na psychice kapelana tak duże piętno, że został skierowany do szpitala z powodu rozwijającej się choroby psychicznej. W 1938 roku przeszedł na emeryturę a po zakończeniu II wojny światowej osiadł w rodzinnej Boguchwale. Żył w nędzy i często głodował, bo nowy ustrój nie myślał żywić ubogiego kapelana-rezydenta. Utrzymywał się wymieniając na żywność swoją ogromną bibliotekę. Wspierali go czasami pracownicy boguchwalskiego ZAPEL-u, mimo że był pod czujną obserwacją SB.

Zmarł 4 kwietnia 1956 roku w wyniku ran odniesionych na skutek pożaru jaki wybuchł w jego domu. Stary ksiądz kapelan zasnął podgrzewając posiłek, otulony w swój jedyny wojskowy kożuch. Spoczął we wspólnej mogile razem z ks. Władysławem Purzyckim - wieloletnim proboszczem w Boguchwale.


Z inicjatywy dyrektora Gimnazjum w Boguchwale Romana Zycha, Rady Szkoły oraz uczniów ks. Stanisław Żytkiewicz został jej patronem. Mieszkańcy Boguchwały od 11 listopada 2004 roku mogą podziwiać pomnik patrona Gimnazjum, który stanął przy wejściu do szkoły. Jest to wspólne dzieło rodziny artystów z Boguchwały: Oliwii Bać - autorki popiersia i jej ojca Kazimierza.

  • Data aktualizacji: 2018-06-25 09:59
  • |
  • Licznik odwiedzin: 8 011 237